Azja-Pacyfik

Drodzy Czytelnicy i Sympatycy!

W tym roku Redakcja obchodzi piętnaste urodziny pisma, co skłania do  wspominków i refleksji.

Gdybyśmy chcieli krótko przedstawić nasze pismo, myślę, że należałoby podkreślić przede wszystkim jego charakter interdyscyplinarny, przy szeroko pojętym profilu społeczno-politycznym, koncentrację na sprawach współczesnych, choć doceniamy też rolę tradycji i uwarunkowań historycznych. Byliśmy i jesteśmy wyczuleni na upowszechniane przez media  nastawienia euro- i amerykanocentryczne, traktujące cywilizację zachodnio-chrześcijańską jako jedyną „prawdziwą” Cywilizację”, do której wszystkie inne społeczeństwa powinny dążyć. Prace o wielości cywilizacji i kultur, jak Arnolda Tonbiego czy Samuela P. Huntingtona, nawet gdy są w Polsce wydawane, nie mają szerszego wpływu i nawet znaczna część elit ignoruje takie koncepcje. Prezentując narody i kultury rozwijające się poza kręgiem zachodnio-chrześcijańskim nie tylko staraliśmy się unikać takich stereotypów, ale i ukazywać złożoność oraz wielowymiarowość realiów azjatyckich. Ponadto też zapraszaliśmy na nasze łamy autorów azjatyckich, by prezentowali u nas swoje punkty widzenia, doświadczenia oraz wrażliwość. Unikaliśmy wszelkiego misjonarstwa i pouczania Azjatów z wyżyn znajomości prawd absolutnych ujmowanych w aktualnie dominującą na Zachodzie ideologię, co jest słuszne, dobre i „obowiązujące” dla wszystkich ludów świata.

Przede wszystkim zaś dążyliśmy przez te lata do obiektywnego przedstawiania wydarzeń i zachodzących procesów, jak też do utrzymywania możliwie najwyższych standardów naukowych (odstępstwa od tego były wprawdzie rzadkie, ale niestety zdarzyły się). Próbowaliśmy – acz nie zawsze skutecznie – łączyć teorię z praktyką, starając się dochodzić przy analizach teoretycznych do implikacji praktycznych i zapraszać na nasze łamy autorów zawodowo  zajmujących się sprawami azjatyckimi (zwłaszcza z kręgu MSZ). Ten skłon ku realiom, dążenie do ich bezstronnego ukazywania i objaśniania, jest chyba jednym z rysów szczególnych naszego pisma, chociaż nie unikamy refleksji teoretycznych, jeśli tylko mogą być pomocne w rozumieniu rzeczywistości azjatyckiej. Do naszych osiągnięć możemy też chyba zaliczyć zapoznawanie polskich badaczy Azji Wschodniej z nowymi, ciekawymi koncepcjami i badaniami zagranicznymi, czy po prostu z ważnymi publikacjami nieznanymi w Polsce.

Kilka słów należy powiedzieć o formie naszych publikacji. Staraliśmy się  przez te wszystkie lata dążyć do pisania możliwie przystępnie nawet o sprawach najbardziej skomplikowanych, unikając nadmiernego nasycania wywodów wysoce specjalistyczną terminologią. Zależało nam na takiej formie tekstów, by mógł je zrozumieć licealista, czy student I roku interesujący się Azją, przy zachowaniu wysokich standardów naukowych.

Pismo nasze było zawsze otwarte dla młodych badaczy, choć wymaga to od redakcji więcej pracy nad tekstami i pracy z autorami. Występują zatem na jego łamach wszystkie ich generacje, od cenionych seniorów do debiutantów naukowych. Ponadto dążyliśmy od początku, by było to pismo ogólnopolskie, integrujące różne środowiska i dyscypliny, co w dużej mierze chyba nam się udało. Wśród recenzji zamieszczanych na naszych łamach nie brakuje także krytycznych i nie unikamy polemik naukowych.

Niestety, rosnącego znaczenia regionu Azji-Pacyfiku wciąż się u nas nie docenia, a nawet w kręgach decyzji gospodarczych oraz politycznych postrzega się ten kluczowy dzisiaj region świata nierzadko przez pryzmat fałszywych i dawno przestarzałych stereotypów, co jest wysoce szkodliwe dla naszych interesów narodowych. Rozwój stosunków naszego kraju z Azją staje się sprawą o coraz większym znaczeniu.

Znajomość realiów azjatyckich jest także niezbędna dla naszego świata naukowego, przede wszystkim dla nauk społecznych i humanistycznych, z ich kategoriami i koncepcjami wypracowanymi zazwyczaj na bazie specyficznych doświadczeń oraz struktur europejskich. Chcąc zrozumieć Azję musimy nader często rewidować obiegowe stereotypy teoretyczne i pochopne generalizacje, czy też prawdy już zdezaktualizowane, pochodzące z epoki dominacji Zachodu, kiedy to aspiracje oraz lęki naszej cywilizacji i uogólnienia oparte na wyjątkowych doświadczeniach europejskich chcieliśmy narzucać całemu światu. A bez zrozumienia Azji nie da się dzisiaj zrozumieć świata! Wymaga też tego koncepcja dialogu między kulturami i cywilizacjami przyjęta przez ONZ w 1998 r. jako podstawa nowych, równoprawnych stosunków międzynarodowych, i uwolnienia ich od konfrontacji ideologiczno-kulturowych. Zaakceptowała ją też Unia Europejska jako podstawę swoich stosunków z państwami basenu Morza Śródziemnego i Azji Wschodniej.

Bez stosowania tych zasad w praktyce nie da się skutecznie wpływać na zachodzące przemiany i dbać o interesy narodowe przez współpracę z innymi krajami, w erze globalizacji nawet odległymi. Bez współpracy z krajami Azji, wielkimi i mniejszymi, nie da się dzisiaj także rozwiązywać żadnego globalnego problemu. Cieszylibyśmy się, gdyby pismo nasze stawało się w coraz większym stopniu forum dla takich analiz, refleksji i dyskusji prowadzonych w duchu, który przyjęliśmy w naszym piśmie od początku.

Krzysztof Gawlikowski
Redaktor naczelny

Kwiecień, 2013 r.

 

Ostatnia aktualizacja: 2013-04-13

Towarzystwo Azji i Pacyfiku Wydawnictwo Adam Marszałek Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej

Redakcja: azjapacyfik@swps.edu.pl. Wykonanie strony: Stanisław Meyer, stan.meyer@uj.edu.pl.